Możesz zobaczyć formę Boga, tylko jeśli On ma ochotę się pokazać. Wyobrażenie, że Bóg jest bezpostaciowy, oznacza, że nie docenia się tych wszystkich doskonałych postaci, które stworzył. Sami chronimy tę różnorodność postaci. Pokazujemy je w muzeach. Szanujemy ową różnorodność. Tymczasem dochodzimy do wniosku, że stwórca wszystkich różnorodnych postaci jest bezpostaciowy, nie jawi się jako osoba.
To nie jest szczególnie rozsądne stanowisko bo jeśli Bóg byłby bezpostaciowy, to twoje ciało znajdowałoby się na szczycie ewolucji wszystkich postaci. Innymi słowy, mógłbyś założyć, że twoje ciało albo ciało drzewa, słonia, wieloryba stanowią szczytowe osiągnięcie bogactwa form życia; albo weźmy ludzki geniusz, czy też innego rodzaju wspaniały talent lub wybitną zdolność,
Na przykład zdolność delfinów do wykonywania skoków; umiejętność tkania skomplikowanych sieci przez pająki; złożoność, którą odznacza się natura; to wszystko jest sławione,jako szczytowe osiągniecie ewolucji życia.
JeÅ›li Bóg przyjÄ…Å‚by jednÄ… z wielu postaci, bÄ™dÄ…c pierwotnie bezksztaÅ‚tnym, to jest o czym dyskutować i co wyjaÅ›niać. JeÅ›li jednak z wiecznego, najwyższego sagunabrahmana, brahmana posiadajÄ…cego postać… postaci Pana, która sytuuje siÄ™ ponad materiÄ…; jeÅ›li stamtÄ…d pochodzÄ… różne idee i pomysÅ‚y materialnych postaci, w których zamieszkujemy jako uczestnicy podróży przez materialnÄ… egzystencjÄ™ odbywanej w różnych ciaÅ‚ach.
JesteÅ›my duszami, jednostkami Å›wiadomymi… JeÅ›li to jest to, czego doÅ›wiadczamy jako dowodu na to jaka jest natura Boga. To On jest najwyższÄ… postaciÄ…, a my jesteÅ›my tymczasowÄ…, znieksztaÅ‚conÄ… postaciÄ…. BezksztaÅ‚tność jako przyczyna powstania wszystkich gatunków pozostawia wiele do życzenia, jeÅ›li dążysz do czegoÅ›,co można uznać za logiczne lub akceptowalne.
Po pierwsze bezkształtna, bezosobowa, niemyśląca jednostka; szczególnie, gdy bierzemy pod uwagę postać astralną, eteryczną otokę każdego z nas; taka jednostka nie mogłaby mieć żadnych pomysłów na tworzenie postaci, rozwijanie postaci, ponieważ w celu wywołania ruchu, poruszenia, potrzebna jest inicjatywa, impuls.
A taki impuls musi być wynikiem decyzji. W przeciwnym razie duchowość byłaby tym samym, co w teorii Darwina tłumaczy się, jako przypadkowe stworzenie, do którego doszło w wyniku ewolucji materii. W pewnym momencie materia stworzyła świadomość. Podobnie, jak na skutek zderzania się różnych kamieni powstaje iskra, która ma potencjał, by wzniecić ogień. Ktoś mógłby powiedzieć, że martwe kamienie są źródłem ognia, który spala teraz cały las.
Ale nawet to wymaga jakiegoś ruchu, jakieś interakcji w naturze. A natura żyje. Natura nie jest martwa. Słońce wschodzi, abyśmy my mogli wstać. Woda jest po to, abyśmy mogli żyć. Mamy tlen, byśmy mogli oddychać i żyć. Nie mielibyśmy szans przeżyć, gdyby zabrakło którejś z tych substancji. Materialiści mówią, że przypadkowy tlen, przypadkowa woda, przypadkowy świat, po którym kroczą, matka Ziemia, wszystko przypadkowe.
Mieliśmy po prostu dużo szczęścia. Tylko to jest wieloznaczne, ponieważ są ludzie, którzy uważają, że rodząc się nie mieli tyle szczęścia, dlatego chcą porzucić swoje ciała, ponieważ przysparzają im one zmartwień. Powinieneś zatem rozważyć, że wszystko na tym świecie ma swoje źródło. A źródło musi zawierać to, co jest na poszczególnych wyższych etapach rozwoju. Logika wskazuje, że w źródle zawiera się cała moc, potencjał i osobowość. Na tym zasadza się nasza krótka argumentacja, które skłania nas do odrzucenia postulatu, że wszyscy i wszystko pochodzą z niczego, albo że Bóg jest bezpostaciowy, nierozumny,bezduszny, bezwolny. Innymi słowy gorszy niż ty.
Dziękuję wam.
Swami BA Paramadvaiti
