Należy oceniać siebie, zamiast krytykować innych. Jeśli pragnie się udoskonalić swoje życie duchowe, niezbędna jest samokrytyka. Warto poczynić starania i zapanować nad sobą, by nie osądzać innych. Krytykowanie innych nie pomoże w duchowym rozwoju. Sprawi natomiast, że pogrążymy się w życiu materialnym. Historia, którą opowiem, pokazuje, że nigdy nie należy oceniać drugiego człowieka w sposób powierzchowny, albowiem jego wewnętrzne życie wyglądać może zupełnie inaczej, niż jawi się to na pierwszy rzut oka.

Otóż był sobie kiedyś rzeźnik. Codziennie sprzedawał mięso, które ważył z pomocą kamienia. Pewnego razu przyszedł do niego sadhu i zobaczył, że kamień ten to śalagramśila (śālagrāma-śilā) uważany za samoobjawioną postać Wisznu. Ponadto dowiedział się, iż rzeźnik wykorzystuje ten święty kamień do ważenia mięsa. Rzeźnik po prostu prowadził swój interes, bo potrzebował pieniędzy na utrzymanie rodziny. I tak zawsze po pracy zabierał ów kamień do domu i oczyszczał go z krwi i szczątków kości. Zdumiony sadhu obserwował go przez kilka dni. Myślał sobie:

– Jak mam zdobyć tę śalagramaśilę? Jest bardzo niespotykana, piękna i duża. Jak mam ją zdobyć? Jakże bolesne jest dla mnie widzieć ją w tak nieczystym miejscu.

W końcu zwrócił się do rzeźnika:

– Jesteś dobrym człowiekiem i masz taki piękny kamień. W rzeczy samej jest to święty kamień. Proszę daj mi go. Mogę cię za to w jakiś sposób wynagrodzić.

– Nie mogę oddać ci tego kamienia – odpowiedział poruszony do głębi rzeźnik. – On jest całym moim życiem. Jest źródłem pożywienia dla mnie i całej mojej rodziny. Skoro przyszedł do mnie, uważam to za wielkie błogosławieństwo. Nie mogę więc go oddać. Możesz poprosić mnie o cokolwiek innego, tylko nie o to.

– Musisz coś podarować sadhu. Dam ci wiele błogosławieństw.

Minęło kilka dni i rzeźnik zrezygnowany powiedział w końcu:

– Dobrze, jeśli chcesz, mogę oddać ci mój kamień.

I tak sadhu wziął kamień zadowolony. Natychmiast rozpoczął abhiśekę (abhiśeka), czyli świętą ceremonię kąpieli. Potem zaczął czczenie śalagramaśili. Przez kilka dni przeprowadzał dla niej ceremonię arati (āratī), w której ofiarowywał kwiaty, kadzidła, lampki z ghi (ghī, klarowane masło) i wiele innych rzeczy. Po kilku dniach święty kamień pojawił się sadhu w nocy we śnie i rzekł:

– Oddaj mnie z powrotem! Chcę wrócić do swojego wielbiciela. Ty czcisz mnie na zewnątrz, natomiast on kocha mnie z głębi serca i nigdy mnie nie opuszcza. Ty zaś robisz wokół siebie wiele szumu na pokaz. Nie jestem z ciebie zadowolony!

Sadhu z ciężkim sercem oddał śalagramaśilę rozradowanemu rzeźnikowi i rzekł:

– Oto śalagramaśila. Ona nie chce się z tobą rozstawać.

Rzeźnik zrozumiał wtedy, jak bardzo kocha go Pan Narajana i uświadomił sobie, jak wiele złego w życiu zrobił. Kamień śalagrama nie chciał zaś być u bramina. Wolał zostać przy swoim wielbicielu. Ostatecznie rzeźnik całkiem zmienił swoje serce. Stwierdził:

– Nigdy nie zrobiłem w życiu niczego dobrego. Nie będę już więcej zabijał. Skoro Narajana mnie kocha, będę żył tak, by był ze mnie zadowolony.

fragment książki „Piękno prawdziwej miłości” BV Sadhu Maharadźy

(32 wyświetleń)